sobota, 16 marca 2013

BNS czyli dlaczego powiedzieć STOP!

Bieg, napięcie, stres...

Odpoczynek...

Bieg, napięcie stres...

Odpo...

Ktoś mógłby powiedzieć "szara rzeczywistość". Czy to nie znamienne że w czasach które dla człowieka są najbardziej wygodne, w czasach które przynoszą same udogodnienia w postaci samochodów na prąd/wodę, smartfonów i wszelkiego rodzaju dóbr, brak nam tchu aby to wszystko ogarnąć...  Tchu który pozwoliłby złapać oddech, zebrać myśli... Z jego braku stajemy się podatni na wszystko, niczym gąbka chłoniemy to co na nas oddziaływuje, nie zastanawiając się nad jego sensem. Byle szybciej, byle łatwiej, byle jeszcze na tym zarobić...

Zapominamy o naszych małych społecznościach. Że w tym całym naszym życiu wcale nie są najwazniejsze używki lecz ludzie których w pewnym momencie nam zabraknie. Jak mówi reklama "Za wszystko inne zapłacisz kartą MasterCard". Człowiek człowiekowi wilkiem chciałoby się powiedzieć... lecz bez drugiego człowieka nic co teraźniejsze nie miałoby sensu tak w przeszłości jak i w przyszłości. Jesteśmy na siebie skazani a nie potrafimy nawet ze sobą rozmawiać. Pół biedy jeśli jeszcze zdajemy sobie z tego sprawę.

Mijamy się codziennie lecz nie stać nas nawet na uśmiech. Nie stać nas na "dzień dobry". Jak to wszystko wycenić? Bardzo prosto - mów co czujesz, co myślisz. Boisz się? To nic nie kosztuje... transakcja jest jednak dwustronna... słowo za uczucie... jakie uczucie? Własnie to jakie ogarnie Cie gdy otworzysz oczy! Otwórz je na drugiego człowieka. Skrzywdziłeś? Wyciągnij wnioski. Nie przywrócisz tego co było ale staraj się aby to już nigdy sie nie powtórzyło!

Bieg, napięcie, stres...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz